O-NAS

AKTUALNOŚCI

35. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

13 grudnia 2016 roku obchodziliśmy 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Działacze Ligi Obrony Suwerenności uczcili pamięć ofiar komunistycznego reżimu włączając się w rocznicowe obchody w wielu miastach Polski.

W Gdańsku delegacja LOS pod przewodnictwem Wojciecha Podjackiego uczestniczyła we mszy odprawionej o godz. 16.30 w bazylice św. Brygidy. Następnie wzięliśmy udział w pochodzie, który przemaszerował ulicami miasta do parku Marii Konopnickiej, gdzie odsłonięto pomnik Ofiar Stanu Wojennego. W uroczystościach brało udział kilkaset osób, w tym siostra i matka Antoniego Browarczyka, pierwszej i najmłodszej ofiary stanu wojennego, której postać widnieje na pomniku. Antoni Browarczyk zginął podczas rozpędzania demonstracji przed siedzibą Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku, miał wówczas 20 lat. Zwieńczeniem obchodów był przemarsz pod Pomnik Poległych Stoczniowców i oddanie hołdu bohaterom walczącym o naszą wolność.

Rocznicowe uroczystości w Gdańsku poprzedziła haniebna prowokacja. Doszło bowiem do sprofanowania Pomnika Poległych Stoczniowców, na którym namalowano ohydne napisy. Ten karygodny czyn jednoznacznie dowodzi jak wielką nienawiścią pałają do nas komuniści i ich dzisiejsi naśladowcy. Pokazuje też głęboki sens corocznego upamiętniania zbrodni stanu wojennego, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo jego relatywizacji i przedstawienia w nieprawdziwym świetle sprawców tej narodowej tragedii. 35 lat temu system komunistyczny pokazał swoje prawdziwe oblicze. Terror i pogarda dla społeczeństwa, to były sposoby zniewolenia Narodu Polskiego, pragnącego wolności i godnego życia. W wyniku tego aktu przemocy, łamiącego nawet zasady ówczesnej konstytucji, życie straciło wiele niewinnych osób. Prześladowania dotknęły tysiące ludzi, uznanych przez władzę za groźnych dla systemu, bo zaangażowanych w działalność związkową i społeczną. Dlatego nie wolno nam zapomnieć o tej dacie. Musimy pamiętać o tym jak nieludzkim ustrojem był komunizm, oraz że walka jeszcze nie dobiegła końca. Walka nie tylko o ukaranie winnych i elementarną sprawiedliwość, ale przede wszystkim o prawdę na temat tamtych wydarzeń i trzeźwe spojrzenie na czasy obecne, w których odradzają się koncepcje oparte na marksistowskich teoriach. Musimy dać odpór niebezpieczeństwu, aby wydarzenia podobne do tych sprzed 35 lat, nigdy więcej nie miały już miejsca.